Tajwański gigant inwestuje w Polsce. "Chcemy stwarzać możliwości"

- Tajwańska branża elektroniczna (TEEMA) wybrała Miękinię pod Wrocławiem na lokalizację parku technologicznego.
- Podczas trwającego w Warszawie „Taiwan Expo Europe” rozmawialiśmy z przedstawicielem Foxconna, jednej z najważniejszych firm tajwańskich, wymienianych w kontekście inwestycji w Polsce.
- Na europejskiej mapie Foxconna były dotychczas tylko Czechy, Słowacja i Węgry. - Dziś jednak wszystko się zmienia – mówi Jesse Chao, szef AI i komputerów kwantowych w Foxconnie.
- Jakiego rozmachu możemy spodziewać się w Polsce po tajwańskim gigancie? - Patrzymy na te inwestycje w perspektywie długoterminowej. Nie będzie to tylko jeden projekt i jedna lokalizacja – stwierdza Jesse Chao.
Niedługo po ogłoszeniu tajwańskiej inwestycji pod Wrocławiem WNP rozmawiał z Jesse Chao, który kieruje obszarem sztucznej inteligencji i komputerów kwantowych w Foxconnie (tj. Hon Hai Technology Group). To jedna z najważniejszych firm tajwańskich, wymienianych w kontekście inwestycji w Polsce.
Foxconn jest członkiem Tajwańskiego Stowarzyszenia Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego (TEEMA), odpowiadającego za projekt parku technologicznego w Polsce. Decyzję o lokalizacji tej inwestycji w Miękini pod Wrocławiem TEEMA ogłosiła pierwszego dnia „Taiwan Expo Europe”, w poniedziałek 22 czerwca.
Foxconn znajduje się w epicentrum światowego boomu na sztuczną inteligencję. Tajwańska firma, znana przede wszystkim z montażu iPhone'ów, jest bowiem największym na świecie producentem serwerów AI – kontroluje około 40 proc. tego rynku i pozostaje głównym partnerem montażowym Nvidii. Skala zmiany jest tak duża, że w 2025 r. segment chmury i sieci, obejmujący serwery AI, po raz pierwszy w historii Foxconna przebił w przychodach elektronikę konsumencką, w tym iPhone'y. Tym istotniejsze jest, w którą stronę Foxconn skieruje teraz swoją europejską ekspansję.
„Patrzymy na inwestycje w perspektywie długoterminowej”Jakich inwestycji Foxconna możemy się spodziewać w parku technologicznym, który TEEMA chce zbudować pod Wrocławiem?
- Jesteśmy częścią TEEMA i bardzo nas cieszy, że stowarzyszenie podjęło decyzję o lokalizacji parku technologicznego, ale na razie musi wystarczyć to, co ogłosili przedstawiciele TEEMA i rządu.
Na dzisiejszej konferencji prasowej wiceminister spraw gospodarczych Tajwanu Cynthia Kiang poinformowała, że w parku technologicznym będą powstawać serwery sztucznej inteligencji, pojazdy elektryczne, a w dalszej perspektywie również rozwiązania smart city. Gdy padło pytanie o fabrykę półprzewodników, Cynthia Kiang odparła jednak enigmatycznie, że Polska daje Tajwanowi „wspaniałe możliwości w obszarze sztucznej inteligencji i półprzewodników”. Czy może pan zatem potwierdzić, że w parku technologicznym będzie fabryka półprzewodników Foxconna, zapowiadana tydzień temu przez premiera Donalda Tuska?
- Na razie nie mogę tego komentować.
Na tej samej konferencji wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros przypomniał, że bez półprzewodników gospodarka cyfrowa nie może funkcjonować. Podkreślał też, jak ważna jest dla Polski suwerenność technologiczna.
- Patrzymy na te inwestycje w perspektywie długoterminowej. Nie będzie to tylko jeden projekt i jedna lokalizacja. Podejmując decyzję, weźmiemy pod uwagę regionalny łańcuch dostaw. Dostrzegamy na tym polu świetną współpracę między stroną tajwańską i polską.
Inwestycję w fabrykę samochodów elektrycznych w Jaworznie we współpracy z ElectroMobility Poland (EMP) potwierdziliście w maju.
- Tak. Jesteśmy zadowoleni z tej inicjatywy i robimy postępy.
Podpisaliście już umowę?
- Tego też nie mogę komentować.
Są fabryki w Europie, ale żadnej w Polsce. „Dziś wszystko się zmienia”W swojej prezentacji na „Taiwan-Europe Supply Chain Resilience Forum”, odbywającym się w ramach „Taiwan Expo Europe”, pokazał pan mapę globalnego zasięgu Foxconna. W Europie wasze fabryki działają w trzech państwach środkowo-wschodniej części kontynentu. Ale żadnej z nich dotychczas nie zbudowaliście w Polsce – największym kraju regionu. Dlaczego?
- Tak się po prostu złożyło. Decyzje o tamtych lokalizacjach zapadały wiele lat temu i nie zależały wyłącznie od nas – podążaliśmy za potrzebami naszych klientów. Dziś jednak wszystko się zmienia, choć nie zaktualizowaliśmy jeszcze mapy, bo naszego zakładu w Polsce na razie nie ma.
Więc nie chodzi o to, że Polska jest trudnym krajem dla inwestorów?
- Nie, skądże! W grudniu ubiegłego roku byłem w Polsce po raz pierwszy, a już w maju zakomunikowaliśmy naszą inwestycję w fabrykę EV – te fakty mówią same za siebie. Wsłuchujemy się teraz w polityki gospodarcze polskiego i tajwańskiego rządu, żeby znaleźć jak najlepsze synergie.
W prezentacji pokazał pan też fabrykę bez światła (lights-out), to jest w pełni zautomatyzowaną, bez ludzi. Czy taki będzie wasz zakład w Polsce?
- Nie. To wymaga ogromnej standaryzacji. Nie można powiedzieć, że choćby jedną branżę czy jeden produkt już dziś da się obsługiwać w sposób w pełni zautomatyzowany. Zresztą gdyby było inaczej, nie mielibyśmy tylu pracowników (jak podał Jesse Chao w swojej prezentacji, Foxconn zatrudnia 1,2 mln osób w szczycie sezonu produkcyjnego i 900 tys. poza szczytem – red.). Można więc przypuszczać, że tak będą wyglądały fabryki przyszłości, ale nie potrafię określić, czy stanie się to wkrótce.
Zatem stworzycie w Polsce miejsca pracy?
- Chcemy stwarzać możliwości. Wolałbym jednak nie przesadzać z obietnicami i nie popadać w hurraoptymizm. Lubię działać. A efekty wszyscy zobaczą we właściwym czasie.

Światło w waszych fabrykach póki co nie gaśnie, jednak AI już tam działa. Jak duży jest udział Foxconna w globalnym wyścigu sztucznej inteligencji?
- Wszystko kręci się wokół sztucznej inteligencji – i tak już będzie przez kolejne lata. AI zmienia wszystko, w tym nasz sposób pracy. Nie ma co do tego wątpliwości. Stale zwiększa też zapotrzebowanie na moc obliczeniową i energię. Foxconn ma swój udział w przyspieszaniu tych procesów, bo produkujemy serwery AI.
Odpowiada pan w Foxconnie także za komputery kwantowe.
- To też jest dziś bardzo ważny obszar. Uważamy, że sztuczna inteligencja i informatyka kwantowa z czasem się połączą, aby wzajemnie się uzupełniać w rozwiązywaniu różnych problemów.
Komputery kwantowe pozostają jeszcze w fazie eksperymentów, ale Peter DeSantis, kierujący w Amazonie rozwojem AI, stwierdził niedawno, że za 5–7 lat takie maszyny pojawią się już na rynku. Co pan o tym sądzi?
- Powiedziałbym, że komercyjnych zastosowań komputerów kwantowych możemy się spodziewać już wkrótce.
wnp.pl



